by
Clean Lyric
Paragraph Lyric
Kochanie strze¿ siê, strze¿
Kochanie ostro¿nie
Nie podchodŸ tak blisko p³omieni
Jeœli nie chcesz
W popió³ siê zmieniæ, proszê
Kochanie strze¿ siê, strze¿
Bo z mi³oœci¹ jak z ogniem
Jeœli nie chcesz
By do cna ciê strawi³, kotku
Z mi³oœci¹ nie ma zabawy

I tak zaczyna siê ta
Niewiarygodna historia
Choæ ostrzega³am go
On p³on¹³ jak ¿ywa
Pochodnia
Wiêc jaki sens
W kochaniu jest
Gdy wokó³ miejsca brak
Dla spalonych serc
Kochanie ty strze¿ siê, strze¿

Kochanie nie zbli¿aj siê
Kochanie ostro¿nie
Nie prowokuj mych
Ust czerwieni
Nie sobie jesteœmy
Przeznaczeni

I tak zaczyna siê ta
Niewiarygodna historia
Choæ ostrzega³am go
On p³on¹³ jak ¿ywa
Pochodnia
Wiêc jaki sens
W kochaniu jest
Gdy wokó³ miejsca brak
Dla spalonych serc
Kochanie ty strze¿ siê, strze¿

Kochanie wiêc
Œpiesz siê, œpiesz
Bo ¿ycie tak krótkie jest
I zamiast dalej
Tak ton¹æ wolê
Bo czas w swoim
¯yciu sp³on¹æ

I tak zaczyna siê ta
Niewiarygodna historia
Choæ ostrzegali mnie, ja p³onê
Jak ¿ywa pochodnia, jak pochodnia

Bo taki sens w kochaniu jest
¯e choæ miejsca brak
Dla spalonych serc to ja
Tyle spalonych serc
Kochanie ja te¿
Kochanie ja te¿
Te¿ sp³on¹æ chcê
Kochanie strze¿ siê, strze¿   Kochanie ostro¿nie   Nie podchodŸ tak blisko p³omieni   Jeœli nie chcesz   W popió³ siê zmieniæ, proszê   Kochanie strze¿ siê, strze¿   Bo z mi³oœci¹ jak z ogniem   Jeœli nie chcesz   By do cna ciê strawi³, kotku   Z mi³oœci¹ nie ma zabawy      I tak zaczyna siê ta   Niewiarygodna historia   Choæ ostrzega³am go   On p³on¹³ jak ¿ywa   Pochodnia   Wiêc jaki sens   W kochaniu jest   Gdy wokó³ miejsca brak   Dla spalonych serc   Kochanie ty strze¿ siê, strze¿      Kochanie nie zbli¿aj siê   Kochanie ostro¿nie   Nie prowokuj mych   Ust czerwieni   Nie sobie jesteœmy   Przeznaczeni      I tak zaczyna siê ta   Niewiarygodna historia   Choæ ostrzega³am go   On p³on¹³ jak ¿ywa   Pochodnia   Wiêc jaki sens   W kochaniu jest   Gdy wokó³ miejsca brak   Dla spalonych serc   Kochanie ty strze¿ siê, strze¿      Kochanie wiêc   Œpiesz siê, œpiesz   Bo ¿ycie tak krótkie jest   I zamiast dalej   Tak ton¹æ wolê   Bo czas w swoim   ¯yciu sp³on¹æ      I tak zaczyna siê ta   Niewiarygodna historia   Choæ ostrzegali mnie, ja p³onê   Jak ¿ywa pochodnia, jak pochodnia      Bo taki sens w kochaniu jest   ¯e choæ miejsca brak   Dla spalonych serc to ja   Tyle spalonych serc   Kochanie ja te¿   Kochanie ja te¿   Te¿ sp³on¹æ chcê