Clean Lyric
Paragraph Lyric
Twa krew jest zbyt slodka
gdy istniejesz w bezkresie
ciemnosci
tak blada widza ciebie u
swych stop ulegla...

Unies ich dlon
ponad swym swiatlem
unies ich dlon ponad noca
niech ptaki wiecznosci
uniosa ich dusze
niech wiatr ukoi
ich urojenia

W twojej milosci istnieja i pragna
w tvoich ramionach
cierpa i krawia
na tvoich ustah
sa tylko wspomnieniem
bezimiennym, milczacym
plomieniem...

Unies ich dlon
ponad swym swiatlem
unies ich dlon
ponad noca
niech ptaki wiecznosci
uniosa ich dusze
niech wiatr ukoi
ich urojenia
Twa krew jest zbyt slodka   gdy istniejesz w bezkresie   ciemnosci   tak blada widza ciebie u   swych stop ulegla...      Unies ich dlon   ponad swym swiatlem   unies ich dlon ponad noca   niech ptaki wiecznosci   uniosa ich dusze   niech wiatr ukoi   ich urojenia      W twojej milosci istnieja i pragna   w tvoich ramionach   cierpa i krawia   na tvoich ustah   sa tylko wspomnieniem   bezimiennym, milczacym   plomieniem...      Unies ich dlon   ponad swym swiatlem   unies ich dlon   ponad noca   niech ptaki wiecznosci   uniosa ich dusze   niech wiatr ukoi   ich urojenia