Currently No Video Available
Clean Lyric
Paragraph Lyric
Z rzeki szła wczesna. Kochała.
Chyliła szczęśliwą głowę.
Pachniała porankiem ciała,
Mydłem migdałowem.

Ciału był wieczór w rzece,
Zielony i nimfowy,
Tylko głowie w białej spiece
Nad wodą był żar miodowy.

Teraz niosła kobiece
Znużenie zakochane,
Żeńskie pełne owoce,
W toni wodnie widziane.

Niosła wiecznie kobiece
Ścieżką brzózek i cienia.
W zaroślach waliło serce
Tajnego zapatrzenia.

Pod surowym jedwabiem
Mdlały biodra brzozowe,
Ślizgało się po niej serce
Mydłem migdałowem.
Z rzeki szła wczesna. Kochała.   Chyliła szczęśliwą głowę.   Pachniała porankiem ciała,   Mydłem migdałowem.      Ciału był wieczór w rzece,   Zielony i nimfowy,   Tylko głowie w białej spiece   Nad wodą był żar miodowy.      Teraz niosła kobiece   Znużenie zakochane,   Żeńskie pełne owoce,   W toni wodnie widziane.      Niosła wiecznie kobiece   Ścieżką brzózek i cienia.   W zaroślach waliło serce   Tajnego zapatrzenia.      Pod surowym jedwabiem   Mdlały biodra brzozowe,   Ślizgało się po niej serce   Mydłem migdałowem.
 
RELATED SONGS
RELATED ARTICLES