Clean Lyric
Paragraph Lyric
Klamstwo uderza od tylu
Klamstwo uderza z przodu
Za mna plakat
Przede mna wojna, koszmar glodu

Ucza mnie nienawidzic
Kiedy patrze w ten ekran
Kiedy oczy zamykam
Trafiam znów do piekla

Wladza tak jak narkotyk
Wladza to wielka sila
Rodzi milosc i lek
Czasami tez zabija

Obiecuje tak wiele
W slowa prawde owija
Gdy uklekniesz dlon poda
Lecz umie tez zabijac

Spijali mu slowa z ust
Gdy nad nimi stal
Na transparentach
I w oczach mieli jego twarz

Gineli jeden po drugim
Tylko by jemu sluzyc
Pieklo bylo na ziemi
On stal na górze

Wladza tak jak narkotyk
Wladza to wielka sila
Rodzi milosc i lek
Czasami tez zabija

Obiecuje tak wiele
W slowa prawde owija
Gdy uklekniesz dlon poda
Lecz umie tez zabijac
Klamstwo uderza od tylu    Klamstwo uderza z przodu    Za mna plakat    Przede mna wojna, koszmar glodu       Ucza mnie nienawidzic    Kiedy patrze w ten ekran    Kiedy oczy zamykam    Trafiam znów do piekla       Wladza tak jak narkotyk    Wladza to wielka sila    Rodzi milosc i lek    Czasami tez zabija       Obiecuje tak wiele    W slowa prawde owija    Gdy uklekniesz dlon poda    Lecz umie tez zabijac       Spijali mu slowa z ust    Gdy nad nimi stal    Na transparentach    I w oczach mieli jego twarz       Gineli jeden po drugim    Tylko by jemu sluzyc    Pieklo bylo na ziemi    On stal na górze       Wladza tak jak narkotyk    Wladza to wielka sila    Rodzi milosc i lek    Czasami tez zabija       Obiecuje tak wiele    W slowa prawde owija    Gdy uklekniesz dlon poda    Lecz umie tez zabijac
 
RELATED SONGS
RELATED ARTICLES