Album : Pomarancza
Clean Lyric
Paragraph Lyric
Całuję w dupę kulturę masową
Awangarda poetycka poruszyła moją głową
Wiec siedzę, owijam własny stolec w papier
Palcem wskazującym za uchem się drapię
Palcem serdecznym dłubię sobie w nosie
Czasem coś wynajdę, czasem coś wyniosę
Potem turlam to sobie w kółko po blacie
Pokażę to mamie, pokażę to tacie
Pytam się co robić, gdy turlanie zbrzydnie
A tata do mnie na to - zjadaj bo wystygnie
Pytam się co robić, gdy turlanie zbrzydnie
A tata do mnie na to

Teraz przyszła pora na fakt autentyczny
W naszej służbie zdrowia panuje stan krytyczny
Kiedy byłem w szpitalu, pielęgniarki z pragnienia
Wysysały swym pacjentom zapasy nasienia
Laborantki gdy wiedzą, że nikt się nie zbliży
Popijają sobie cicho mocz do analizy
Trochę kału zjeść na niestrawność nie zaszkodzi
Zdrowe ciało, zdrowy duch - zdrowe też odchody
Kończę tę opowieść, czas upływa pomału
Bo jak długo można siedzieć kontemplując zwały kału
Kończę tę opowieść, czas upływa pomału
Bo jak długo można siedzieć
Całuję w dupę kulturę masową   Awangarda poetycka poruszyła moją głową   Wiec siedzę, owijam własny stolec w papier   Palcem wskazującym za uchem się drapię   Palcem serdecznym dłubię sobie w nosie   Czasem coś wynajdę, czasem coś wyniosę   Potem turlam to sobie w kółko po blacie   Pokażę to mamie, pokażę to tacie   Pytam się co robić, gdy turlanie zbrzydnie   A tata do mnie na to - zjadaj bo wystygnie   Pytam się co robić, gdy turlanie zbrzydnie   A tata do mnie na to      Teraz przyszła pora na fakt autentyczny   W naszej służbie zdrowia panuje stan krytyczny   Kiedy byłem w szpitalu, pielęgniarki z pragnienia   Wysysały swym pacjentom zapasy nasienia   Laborantki gdy wiedzą, że nikt się nie zbliży   Popijają sobie cicho mocz do analizy   Trochę kału zjeść na niestrawność nie zaszkodzi   Zdrowe ciało, zdrowy duch - zdrowe też odchody   Kończę tę opowieść, czas upływa pomału   Bo jak długo można siedzieć kontemplując zwały kału   Kończę tę opowieść, czas upływa pomału   Bo jak długo można siedzieć